czwartek, 27 stycznia 2011

xxx

ciężkie czasy mogą nadejść
więc musimy trenować

w pierwszy dzień głód
w drugi dzień chłód
w trzeci dzień ból

przed ekranem

sobota, 22 stycznia 2011

xxx

ja solarny jestem mocny
i walczę fair play
ja lunarny wyciągam rękę
i nie wie pies
czy uderzę
czy pogłaszczę
ty gwiezdna
choć głupia
jesteś zasadą wszechświata
ty mądry demonie
potrzebujesz światła

piątek, 21 stycznia 2011

krok do przodu

wiemy co dobre -
nożem oddzielamy
jadalne od skórki
celebrując chwilę
wiemy że dla nas
dobre porzucanie
niech wykiełkuje
niech się życie obroni
możemy zgnieść bursztynową kiść
dla jednej kropli
spełnienie
pogańskie i futurystyczne
tylko jeszcze ta cholerna miłość

sobota, 6 listopada 2010

...

już jako stróż
szurał po korytarzach
i liczył parasole
osowiały w dymie
cały w kant
suszył torebki
herbaciane na spodkach
jak dzień długi
pozwalał przeżyć
złodziejskiej rodzinie
gdy zapadła noc
ale przede wszystkim
stał na straży wartości
reprezentowanych przez instytucję
która go zatrudniła

...

TAK JAK W BAJCE
WSKOCZYŁEM W ŹRENICĘ UKOCHANEJ
SZKLANE MARZENIE Z KALEJDOSKOPU
Z SUCHYCH TRZASKÓW I BŁYSKÓW ZESTAWIONE
ŻADNEJ GALARETY CODZIENNOŚCI
PĘCHERZY NA STOPACH
BŁONY MIEDZY PALCAMI
TYLKO ZGRABNE SIATKI KRYSZTAŁÓW
W SYMETRII PROMIENISTEJ
ZIMNE TRAJEKTORIE
W PUSTYCH PRZESTRZENIACH
TEMPERATURA RÓWNA
UKOJENIU ABSOLUTNEMU

piątek, 5 listopada 2010

xxx

rozłożyła na murku
chleb pasztet i nóż
przyszedł żebrak-śmierdziel
i coś mamrotał
krzyknęła: nie rusz!
ale wziął nóż
i wbił mi w brzuch
noża się nie wyciąga
nie ma bólu
komuś obok też coś się stało

idąc dalej

przeżywam świadomie dzieciństwo
w chłodne dni
naciągam mocniej czapkę na oczy
i rozrzucam perły z kieszeni