środa, 11 listopada 2009

hospoda

przez mokrą szybę oglądam
dachy zamku nad szpilkowym lasem
pytam się w kuchni czy podadzą mi o 10 rano
obiad z ciężkim mięsem i piwem (podadzą)
nogi wtulam w czarnego kudłacza pod stołem
ciężko o lepiej

niedziela, 1 listopada 2009

xxx

włożyłem koszulę
wyczyściłem buty
ale pomyliłem daty

byłem na spotkaniu
pomyliłem światy

z portu wyszły statki
wiatrem napędzone
słabo oznaczone

środa, 7 października 2009

xxx

kiedy opęta mnie prawda
gdzie znajdę egzorcystę?

xxx

gdy byłem smokiem
tyłek wypalałem więźniom piękna
żywiłem się niewolnicami uczuć
jedność uzyskiwałem
gdy srałem w harmonię
a prawdę to miałem
na podpałkę

poniedziałek, 5 października 2009

xxx

jeśli schludny konduktor
odbije mi grzecznie bilet
rano w drodze do pracy
to zapomnę o całym piekle
jeśli schludny konduktor
uśmiechnie się do mnie
w drodze do domu

poeta

poeta szukał paradoksu
zamiast prostych prawd
nocnym zbirom
opowiadał dowcipy
żeby uratować gardło
w kolejce po autograf
nie staną jego bliscy

poniedziałek, 28 września 2009

chłop umarł

chłop umarł
została sterta śmieci
nikomu zamówić kontener
co innego zrobić pogrzeb

chłop umarł
została sterta kłamstw
i flaszka wody mineralnej
której strach się napić, co?
inna rzecz zamówić mszę